Odwiedzin na stronie:
Online:
Dzisiaj jest: niedziela, 20.08.2017r. Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela
 
 
Jesteś w » Strona Główna » Aktualności » Archiwum 2014

 760 lat temu po raz pierwszy wspomniano o Mschenie  

 

Loading ....


Był rok 1254. To na te czasy datują się pierwsze zapiski mówiące o osadzie nad potokiem mchem porośniętym. Jeśli wierzyć Janowi Długoszowi, to wdzięczni winniśmy być Cystersom ze Szczyrzyca. To właśnie mnichom w białych habitach i czarnym szkaplerzu zawdzięczamy początki naszej miejscowości. Od roku 1345 Mszana była już własnością królewską - król Kazimierz Wielki ufundował i uposażył pierwszy kościół w Mszanie.

 

Loading ....

Odległe to dzieje, ale nie wolno nam o historii naszego miasta zapominać. Dobrze, że są pośród nas młodzi ludzie, których pasją jest bogata historia rodzimej miejscowości. W roku bieżącym mija 760 lat od czasu, gdy nieznany z imienia i nazwiska kronikarz kaligrafuje słowo "Mschena" - i tak to się zaczęło.

 

Loading ....

Historia jest pasją Michała Wójcika - mszaniaka z urodzenia, 22- letniego studenta ekonomii i polonistyki (kierunek: edytorstwo) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ale grono pasjonatów jest naturalnie szersze. "Sam nie dałbym rady", mówi Michał, jeden z pomysłodawców niedzielnego "Kasztelu" - plenerowej imprezy, która punktualnie o godz.14 rozpoczęła się na płycie mszańskiego Rynku i wymienia swoich kolegów-gwardzistów. Adama Nawarę z zawadiacką, długą i kędzierzawą czupryną i szelmowskim uśmiechem, Piotra Hejmeja, Tomasza Zająca, Daniela Leśniaka z Kasinki Małej i Mateusza Kaciczaka z Poręby Wielkiej. W szeregach mszańskiej Gwardii Kasztelańskiej spotkamy też damy! Na razie tylko dwie białogłowy przystały do dzielnych wojów, a są to mama i córka - Sabina i Paulina Duijn.

 

Loading ....

Trudno byłoby tę barwną imprezę przeprowadzić, gdyby w Mszanie Dolnej nie udało się znaleźć odpowiedniego miejsca. Co prawda kilka wieków dzieli czasy pierwszej wzmianki o osadzie Mschena, od lat świetności rodowej siedziby Hrabiów Krasińskich, ale każdy przyznać musi, że Folwark Stara Winiarnia, to miejsce wręcz wymarzone na takie spotkania. Michał Wójcik podkreśla wielką sympatię i otwartość właścicieli Folwarku, Anny i Andrzeja Majchrzaków oraz Małgorzaty i Andrzeja Popiołków, na inicjatywę młodych zapaleńców. Gospodarze tego cudownego miejsca od samego początku, aż po finał, byli pośród widzów i uczestników "kasztelu"

 

Loading ....

Zanim barwny korowód wyruszył z Rynku ulicami miasta do Folwarku Stara Winiarnia, Michał Wójcik stanął przy pustym jeszcze cokole i donośnym głosem wezwał mszańskich mieszczan, by porzuciwszy wygodne domowe pielesze, dołączyli do pochodu. Mimo, że głos niósł się po okolicy, z Rynku wyruszyła skromna, ale za to kolorowa i bardzo głośna grupa w strojach minionych epok. Takt do miarowego marszu wybijał na werblu Dawid Stecki. Pierwszy przystanek wyznaczono przy królu-założycielu. Kazimierz Wielki "strzegący" od lat wejścia do mszańskiego magistratu wysłuchał ciepłych słów pod swoim adresem, bo tak naprawdę to temu władcy zawdzięczamy swoje powstanie.

 

Loading ....

Jak głoszą podania, król Kazimierz szczególnie upodobał sobie nasze okolice, z lubością wraz z dworzanami polował w tutejszych lasach, a nawet górę u stóp której rozpościera się dziś nasze miasto, z racji obfitości wszelakiej zwierzyny łownej, zwykł nazywać tą, która "lubi gości" - po wiekach i dziś nazywamy ją Lubogoszczą. W dalszą drogę ku Starej Winiarni barwny korowód pokonał trochę "na skróty", ale nie z lenistwa bynajmniej wybrano parkowe aleje. Tam w Parku Miejskim noszącym od jesieni 2012r. imię Rodziny hr. Krasińskich, Michał Wójcik przypomniał krótko dzieje tej ostatniej, szlacheckiej familii w Mszanie Dolnej, podkreślając, że dzięki nim mamy dziś te wspaniałe miejsca przypominające dawne dzieje naszego miasta.

 

Loading ....

Jeszcze przy pełnym słońcu kasztelańska rodzina przekroczyła bramy Starej Winiarni witana brawami przez oczekujących. Z głośników płynęła starodawna muzyka, na straganach oko cieszyły wyroby miejscowych rzemieślników. Można było je także kupić. A wybór był - góralskie kierpce, haftowane koszule, portki cyfrowane i gorsety, korale i kapelusze prezentował sklep regionalny "Cepelinka". Jeśli ktoś już zgłodniał mógł posmakować wspaniałego razowego, staropolskiego chleba z pieca. Kromka ze smalcem z którego wyzierały skwarki, to niezapomniany smak. Były nalewki i napitki z tarczyny i innych darów natury. Były też polskie wina z winnic "Krokoszówka Górska" w okolicach Ojcowa, ktore można było smakować i kupić, zaś najprawdziwszy miód z pasieki "Gorce" zachwalał właściciel opowiadając przy tym ciekawe zwyczaje pszczelego roju.

 

Loading ....

Swój kunszt prezentował kowal z Kuźni Kanimira, ale największym zainteresowaniem cieszyły się dyby i sznur z pętlą, którą groźny kat nakładał skazańcowi na szyję, do ktorej przykładał groźny i ostry jak żyleta, topór. Był pokaz fechtunku i walka na miecze, konkursy wiedzy, wróżby, pokaz tańca i na koniec wielka bitwa o kasztel. Wybrano też Damę Kasztelu - w nagrodę otrzymała pleciony z dzikich kwiatów wianek i wydany ostatnio album o naszym miasteczku.

 

Loading ....

O starodawnej zbroi rycerskiej i rycerskim ekwipunku barwnie opowiadali członkowie Wolnej Najemnej Kompanii Kasztelanii Szymbark. I nawet rzęsisty deszcz nie przeszkodził - na moment "kasztel" przeniósł się do komnat Starej Winiarni, by zaraz, gdy tylko słońce oswobodziło się z ołowianych chmur, powrócić na dziedziniec.

 

Loading ....

Ostatnim punktem Festiwalu Historycznego Kasztel był koncert zespołu Overdrive&Jads. Organizatorzy zapowidają, że to dopiero początek. Trzymamy ich za słowo i już z ciekawością i niecierpliwi, czekamy na rok przyszły. Jeśli inauguracja wypadła tak znakomicie, to co będzie się działo za 12 miesięcy? Już dziś zapraszamy do Mszany Dolnej - będzie się działo!

 

 

 

 

Red.

 

Tekst przeczytany: 1022.
Polecamy
Pogoda w Mszanie Dolnej
 
Wydrukowane z: http://www.mszana-dolna.eu/760-lat-temu-po-raz-pierwszy-wspomniano-o-mschenie.html