Odwiedzin na stronie:
Online:
Dzisiaj jest: środa, 22.11.2017r. Imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka
 
 
Jesteś w » Strona Główna » Aktualności » Archiwum 2012

Odkąd  więzy przyjaźni łączą Miasto Mszana Dolna oraz Gminę Niżna na Słowacji tradycją stało się uczestniczenie mieszkańców Mszany Dolnej w uroczystościach i świętach odbywających się terenie Niżnej. Nie inaczej było i tym razem, kiedy to otrzymaliśmy zaproszenie na największe lokalne święto – Pltnicky Den, czyli Dzień Flisaka. Zwyczaje związane ze spławianiem Orawą drewna są głęboko zakorzenione w kulturze tamtejszych Słowaków. Rytuał modlitewnego pożegnania flisaków przez kobiety stojące na brzegu, ceremoniał przygotowania i budowania tratw, stroje, charakterystyczne nakrycia głów, czy wreszcie góralskie śpiewy zauroczyły liczną grupkę (25 osób), która wybrała się w sobotę 11 sierpnia z Mszany do Niżnej. Wyjazd zorganizował Urząd Miasta przy nieocenionej pomocy Radnej Miejskiej –Ireny Łacnej. 

 
„Edukację” na temat słowackiej kultury rozpoczęły już w busie panie – Teofila Latoś – Przewodnicząca Koła Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Mszanie Dolnej, a zarazem Dyrektorka Przedszkola Nr 2 przy ul. Orkana oraz Maria Antos – Prezes Mszańskiego Koła PTTK. Dzięki temu dwugodzinna droga minęła niepostrzeżenie – zarówno starszym (najstarsza uczestniczka miała 87 lat!), jak i młodszym – kilkuletnim latoroślom Państwa Radomskich.
 
Loading ....
Po przyjeździe na miejsce, punktualnie w południe, uczestnicy uroczystości stanęli na brzegu Orawy, gdzie od rana przygotowywana była tradycyjne tratwa przez lokalnych flisaków. Zwykle chętni takim „pojazdem” mogli spłynąć, lecz tym razem ze względu na bardzo niski stan wody w rzece popłynęło zaledwie kilka osób - ze Starostą Gminy Niżna – Jarosławem Rosiną na czele, a spływ zakończył się zaledwie kilkaset metrów poniżej przystani. Wcześniej na brzegu odbyło się tradycyjne pożegnanie flisaków, którego dawnymi czasami  dokonywały żony, matki i córki górali – wszyscy odmówili modlitwy Ojcze nasz oraz Zdrowaś Mario, które brzmią w języku słowackim i polskim bardzo podobnie. 
 
Loading ....
Jako, że do części artystycznej Pltnickiego Dnia pozostało 1,5 godziny, grupka z Mszany udała się do pobliskiego Podbiela, gdzie można podziwiać skansen - zespół drewnianych, tradycyjnie budowanych domków.  Wprawdzie pogoda nie rozpieszczała – przez cały czas lało jak z cebra – ale i tak wszyscy byli kontenci z tego co zobaczyli.
Loading ....
Po powrocie do Niżnej gospodarze ulokowali gości z Mszany w specjalnie dla Polaków przygotowanym namiocie, gdzie nieco zmarznięci natychmiast odzyskali wigor po pysznym poczęstunku – gorącym gulaszu i herbacie. Na stole nie zabrakło też grillowanego mięsa, owczego sera, słodkich wypieków, a także lokalnych napitków. 
Loading ....
Po takim poczęstunku łatwiej było zasiąść przed sceną, bo tutaj szykowały się nie gorsze „specjały”. Na początku odbyło się oficjalne przywitanie przybyłych gości w tym grupy z Mszany. Zastępca Burmistrza – Michał Baran w imieniu samorządu i mieszkańców naszego miasta pozdrowił wszystkich i życzył miłej zabawy. Później była już tylko dobra zabawa. Na początek lokalna grupa folklorystyczna przedstawiła dzień z życia flisaka – ubarwiony grą na skrzypcach i basie oraz tradycyjnymi przyśpiewkami i tańcami. 
 
Loading ....
Loading ....
 
 

 

Następnie koncert dała dobrze nam znana Orkiestra Dęta z Niżnej z parą doskonałych wokalistów. Znane i nieznane melodie bardzo przypadły do gustu gościom z Mszany, którzy entuzjastycznie reagowali na zakończenie niemal każdego utworu. Członkowie orkiestry odwzajemniali aplauz, doceniając to, że pomimo zimna i ciągle siąpiącego deszczu można stworzyć tak wspaniałą atmosferę. 

Loading ....
 

 

Kolejny występ to kolejna dawka lokalnego folkloru na najwyższym poziomie – swój popis dały Panie z zespołu taneczno-śpiewaczego z wcześniej wspomnianego już Podbiela. Podobał się i taniec z poduszką i słowackie, a bardziej precyzyjnie orawskie, pieśni. Jednak za serce najbardziej chwyciło wykonanie czystą polszczyzną pieśni „Góral, czy Ci nie żal…”. Nawet ci co uważali się za największych twardzieli ukradkiem ocierali łezkę, która się zakręciła się w oku. Po zakończeniu wszyscy na stojąco oklaskiwali Panie z zespołu, doceniając ich ukłon w stronę polskiej części widowni.

 
Loading ....
Loading ....
 
 

 

Choć dalsza część popołudnia i wieczoru zapowiadała się co najmniej tak atrakcyjnie, jak dotychczasowe występy, grupka z Mszany zmuszona była się pożegnać. Żal było się rozstawać z przyjaciółmi ze Słowacji, ze sceną, z której kipiało folklorem i tradycją w profesjonalnym wykonaniu, ale mając na uwadze warunki pogodowe i wiek niektórych uczestników wyprawy zarządzono „odwrót”. Tym bardziej, że w drodze powrotnej wycieczka miała odwiedzić Chochołów – tak dla porównania ze słowackim Podbielem i dopełnienia dnia. W Chochołowie zwiedzanie tradycyjnej góralskiej zabudowy umilił opowieścią inny nestor PTTK-u – Pan Julian Kasprzyk.

Loading ....

Po obfitującym w wiele atrakcji dniu wszyscy szczęśliwie wrócili do domów – zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Taki dzień nie zdarza się przecież często! 

 

 

Tekst przeczytany: 837.
Polecamy
Pogoda w Mszanie Dolnej
 
Wydrukowane z: http://www.mszana-dolna.eu/zimno-mokro-ale-zabawnie.html